Ślubne dylematy, czyli współpraca z podwykonawcami

Po wyborze miejsca na przyjęcie weselne, należy zastanowić się nad zatrudnieniem podwykonawców. W trakcie organizacji mojego ślubu i przyjęcia spotkałam się z nieprzyjemnymi sytuacjami, których mogłam uniknąć – o tym przeczytacie poniżej. 

Wybór odpowiednich podwykonawców jest bardzo ważną rzeczą z jaka musimy się zmierzyć organizując ślub, a następnie przyjęcie.

  1. Rozpocznijmy od miejsca ślubu, czyli kościoła. W każdym kościele obowiązują inne zasady i tradycje, dlatego bardzo ważna jest rozmowa z księdzem, bo to on decyduje na jaką dekoracje, czy oprawę muzyczną możemy sobie pozwolić. O jakich usługach należy pamiętać organizując ślub? O dekoratorce/florystce, oprawie muzycznej (jeśli chcecie zostać tylko przy organiście kościelnym pamiętajcie, że jest on osobną jednostką i trzeba się do niego zwrócić o osobiście), kościelnym (to on posprząta i przygotuje ołtarz do mszy).
  2. Przejdźmy do przyjęcia. Wspólną rzeczą która łączy ślub i wesele są zaproszenia i papeteria ślubna (wybierając zaproszenia postawcie na dobrą i zaufana firmę – ale o tym w kolejnym wpisie). Podwykonawcy z którymi warto współpracować przy przyjęciu weselnym to : kucharki i kelnerzy – w przypadku organizacji przyjęcia bez opcji „talerzyk” (1 kelner na 10-15 osób), florystka/dekoratorka, orkiestra, wodzirej (opcja dodatkowa), kamerzysta, fotograf, barman (przy wyborze drink baru, który osobiście bardzo polecam). Należy zadbać także o nocleg dla gości – często sala weselna oferuje tylko kilka pokoi, dlatego należy rozejrzeć się za okolicznym hotelem. Ważnym aspektem o którym często pary młode zapominają jest transport dla gości pomiędzy kościołem, a salą weselną – warto wynająć taksówki, autokar bądź bus.

Przed wyborem każdego z tych podwykonawców najlepiej zapoznać się z opiniami o danym podwykonawcy, przejrzeć jego portfolio oraz spotkać się na rozmowę.

Dla swojego bezpieczeństwa, a przede wszystkim dla ograniczenia stresu przygotujcie dla każdego podwykonawcy umowę, w której zawrzecie najważniejsze dla Was punkty. W takiej umowie warto, aby znalazły się takie punkty jak :

  • data wykonywanej usługi,
  • cena wykonywanej usługi (z rozdzieleniem zaliczki),
  • zakres wykonywanych usług (w przypadku florystki kwiaty i dekoracje jakie mają zostać użyte),
  • kara w przypadku zerwania umowy.

Dodatkowymi punktami, które warto zaznaczyć jest absolutny zakaz spożywania alkoholu w trakcie wykonywania usługi oraz dołączenie harmonogramu przyjęcia – tak aby każdy z podwykonawców wiedział, co kiedy będzie miało miejsce.

Podwykonawcy tj. orkiestra czy kamerzysta zwykle mają przygotowane swoje umowy. Nie bójcie się zaproponować dodatkowych punktów w takich umowach – jeżeli, ktoś będzie miał problem w dodaniu nowego punktu umowy, koniecznie zastanówcie się nad tym podwykonawcą! Nawet najbardziej banalny i oczywisty punkt dla podwykonawcy, może być bardzo ważny dla Was i należy go umieścić w umowie.

Niekiedy umawiamy się z podwykonawcami “na gębę”, ponieważ to nasi znajomi, bądź polecani są przez naszych bliskich. Nie myślimy wtedy o spisywaniu jakiejkolwiek umowy. I to jest olbrzymi błąd! Sama się na tym sparzyłam…. Tak ja, która całą teorie organizacji przyjęcia mam w paluszku . Niestety jestem osobą, która darzy olbrzymim zaufaniem osoby i nigdy nie zakładam, że ktoś zrobi mnie w “balona”. A jednak, tak się stało i 2 miesiące przed ślubem zostałam bez florystki…. Pani do mnie zadzwoniła i odwołała usługę. Niestety nie miałam “podkładki” w formie umowy, dzięki której mogłabym się domagać wykonania usługi, albo chociaż wypłacenia kary za niewykonanie usługi. 2 miesiące dla jednych mogą wydawać się masą czasu na znalezienie podwykonawcy, dla mnie niestety ta sytuacja odbiła się olbrzymim stresem, którego tak bardzo chce uniknąć. Znalazłam więc kolejną florystkę polecaną przez znajomych… Przez telefon wszytko wydawało się w porządku. Wydawało mi się,że Pani rozumiała co chciałabym, aby znalazło się w mojej dekoracji. Po przyjechaniu do kwiaciarni kilka tygodni później (odległość między miejscem zamieszania, a miejscem ślubu czasem sprawia problem), okazało się, że większości rzeczy o których rozmawiałyśmy przez telefon ta kwiaciarnia nie ma. Musiałabym je organizować na własną rękę, co kłóciło się z moją teorią “zero stresu”. Tak też zostałam miesiąc przed ślubem znowu bez florystki… 😀 Postawiłam na jedną kartę, ponieważ już dużego wyboru nie miałam i wybrałam się do kwiaciarni o której nikt mi nic nie mówił. Dokładnie przedstawiłam Pani (na zdjęciach) rzeczy potrzebne do dekoracji kościoła, zapytałam o każdy detal oraz zaznaczyłam, że będę bardzo upierdliwym i wymagającym klientem (po moich florystycznych przejściach wszystkiego dopilnuje) 😀 Pani spełniła wszystkie moje oczekiwania i tak znalazłam przypadkiem florystkę, której nie będę musiała kontrolować na każdym kroku, która ma wszystko czego potrzebuje i co najważniejsze, nie będzie wykonywać swojej pracy z łaską i niezadowoleniem. Po tych przejściach już nie załatwiałam kwiatów “na gębę”, ale wszystko spisałyśmy na umowie – co też nie sprawiło Pani żadnego problemu.

Jak widzicie, spisanie umowy jest najważniejszą rzeczą. Dzięki niej jesteście pewni, że nikt nie zapomni o Waszym dniu i nie wpiszę kogoś innego w Wasze miejsce, nikt nie odmówi Wam tydzień przed ślubem z obawy o zapłacenie kary, a przede wszystkim Wy nie będziecie się stresować, ponieważ wszystkie obowiązki podwykonawcy będą spisane na umowie.


Gdzie szukać podwykonawców?

  • Z polecenia przyjaciół, rodziny,
  • z serwisów internetowych, np. Facebook (Rozsądne Panny Młode, Giełda ślubno-weselna), Zespoły-weselne, Wesele Z klasą,
  • z targów ślubnych.

W kolejnych wpisach będę Wam podawać podwykonawców, których to my wybraliśmy :). Pamiętajcie, że to jakich podwykonawców wybierzecie będzie decydowało o przebiegu Waszego dnia 🙂

Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *