Subiektywny przewodnik po wegańskiej spiżarni

Każdy ma w swojej kuchni takie produkty lub przyprawy, bez których nie wyobraża sobie codziennego gotowania. Dla jednych jest to czosnek granulowany i zapas różnego rodzaju makaronu a dla innych wypełniona po brzegi zamrażarka. Ja też w swojej kuchni posiadam produkty bez których nie wyobrażam sobie gotowania wegańskich dań i takie, które są moją opcją awaryjną na za małą ilość czasu lub kulinarne lenistwo. Ten przewodnik jest bardzo subiektywy, ale może uda Wam się odnaleźć w nim coś dla siebie.

  • Zapas różnego rodzaju strączków i orzechów

Zaczynając od paczek surowej soczewicy czy fasoli i kończąc na tych już ugotowanych i zamkniętych w puszce czy słoiku. W lodówce też staram się zawsze mieć w gotowości tofu (zarówno to klasyczne jak i wędzone). Z takim wyposażeniem nie ma mowy żebym zapomniała dodać je do swoich dań. Podobnie tyczy się to orzechów i nasion – kiedy zawsze są pod ręką, łatwiej o nich nie zapominać.

  • Puszka pomidorów krojonych, słoik przecieru pomidorowego i passata

W mojej kuchni królują pomidory (nie wyobrażam sobie dnia bez zjedzenia chociaż jednego w różnej formie), ale są one też fantastyczną opcją awaryjną na leniwy obiad. Puszka pomidorów, trochę soczewicy, makaron pełnoziarnisty i ulubione przyprawy to definicja szybkiego, pysznego i pełnowartościowego obiadu. Awaryjna puszka pomidorów to mój zdecydowany must have!

  • Płatki drożdżowe i płatki owsiane

Te dwa produkty zdominowały moje posiłki – w łatwy i sposób podnoszą zawartość białka. Dodatkowo płatki drożdżowe nadają potrawie “serowego” smaku i są źródłem witamin z grupy B. Spróbujcie następnym razem dodać je do sosu zamiast parmezanu – zawsze to nowe, kulinarne doświadczenie.

  • Zapas owoców i warzyw (tych na stole i tych w zamrażarce)

Banany to już chyba ikona weganizmu i w mojej kuchni również ich nie brakuje. Staram się też zawsze mieć “na stanie” owoce i warzywa sezonowe, a te, których nie mogę w danym momencie kupić (np. świeże truskawki lub jagody) trzymam w zamrażarce. Kiedy nachodzi mnie ochota na coś lekkiego i słodkiego owocowy shake to zdecydowanie jedna z moich ulubionych opcji. W zamrażarce trzymam też szpinak i różne mieszanki warzyw ,,na czarną godzinę”.

  • Przetwory w słoikach

Ogórki kiszone i konserwowe, seler czy cebula. Uwielbiam wszystko co urozmaici moją ,,surówkę”.

  • Przyprawy, które dodadzą daniom różnorodnych smaków

U mnie króluje czarna sól, słodka papryka wędzona, bazylia, oregano, czosnek, cynamon, kurkuma i curry. Mam też w zanadrzu sos sojowy, cytrynę lub ocet.

  • Zapas napoi roślinnych

Nie lubię chodzić po nie za często do sklepu dlatego zwykle mam w domu kilka litrów w różnych smakach (zawsze wzbogacane w wapń!).

  • Rzeczy, które nie są niezbędne, ale je lubię

W tej kategorii mieszczą się np. pasta tahini, syrop klonowy, łuskane nasiona konopi czy gorzka czekolada. Są to produkty, z których po prostu lubię gotować.

Oczywiście mam też w posiadaniu produkty, które zazwyczaj mają wszyscy ludzie, takie jak: olej, kasza czy makaron, a które z definicji są wegańskie. Jednak bez tych produktów w spiżarni czuję się jak dziecko we mgle i bardzo trudno mi się satysfakcjonująco najeść.

Udostępnij
Opublikowano w Wege

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *