Od czego zależy sukces we współpracy z dietetykiem

Specjaliści dzielą się na tych, którzy już na wizycie dają nam rzecz po którą przyszliśmy i zapłaciliśmy np. kosmetolog, który wykonuje zabieg na twarz, bądź stomatolog, który leczy bolącego zęba i zakłada plombę oraz na specjalistów, którzy dają nam narzędzia do tego aby odnieść sukces samemu. Do tej drugiej grupy specjalistów zaliczany jest dietetyk.

Często liczymy na to, że już po pierwszej wizycie w gabinecie dietetyka ubędzie nam minimum 2 kg lub nasze problemy zdrowotne miną. Niestety prawda jest taka, że dietetyk sam nic a nic nie zdziała. Dietetyk może stworzyć najlepszą na świecie dietę i ułożyć najlepsze zalecenia dietetyczne jeżeli jednak pacjent w domu nie będzie się do nich stosował to nie osiągnie żadnego efektu. W swojej karierze zawodowej już nie jeden raz spotkałam się z komentarzem “ale ta dieta nie działa”… Po dokładnym przeanalizowaniu przypadku jeszcze raz i dokładnej szczerej rozmowie dowiadywałam się, że np. pacjent nie używa wagi do odmierzenia produktów, że 3 razy w tygodniu zamiast zjeść rozpisanego obiadu poszedł na miasto, że w tygodniu wypił 4-5 piw, że zdarzyło mu się omijać posiłki itd. Dlaczego więc w takich przypadkach obarczamy winą dietetyka, że nie osiągamy określonych efektów?

Dietetyk powinien być zawsze ogromnym wsparciem dla pacjenta i go motywować. Powinien dokładnie wyjaśnić czym mogą skutkować nawet te drobne odstępstwa od rozpisanej diety. Pacjent natomiast powinien zaufać dietetykowi, stosować się do określonych wspólnie reguł – nie jest to tak, że sam dietetyk narzuca określone schematy, powstają one we wspólnej rozmowie z pacjentem. Osoba przychodząca do dietetyka musi liczyć się z tym, że dostanie od specjalisty narzędzia do tego aby sama zawalczyła o swoje zdrowie. Dietetyk za pomocą magicznej różdżki nie sprawi, że wszystko będzie dobrze. Może jedynie być olbrzymim wsparciem i tzw. mózgiem operacji. Natomiast organizacja, zakupy, przygotowanie potraw i ich konsumpcja leżą po stronie pacjenta. Na swojej zawodowej drodze spotkałam masę wspaniałych osób, które chciały o siebie zawalczyć, które zaufały mi i skrupulatnie stosowały się do ustalonych reguł. Współpraca wtedy była owocna i dla mnie jako dietetyka i dla tych osób. Niestety znalazły się na mojej drodze również osoby, które aby osiągnąć upragniony cel musiałyby mnie zatrudnić na 24 h na dobę abym zrobiła wszystko za nich, ponieważ nie stosowali się do zaleceń i diety, a winą za niepowodzenie obarczały mnie.

Dzisiejszym wpisem chciałabym Wam uświadomić, że sukces we współpracy z dietetykiem osiągniemy tylko wtedy jeżeli będziemy chcieli współpracować 🙂 Nie osiągniemy żadnego efektu jeżeli weźmiemy do ręki najlepszy plan żywieniowy na świcie. Osiągniemy go dopiero wtedy, kiedy będziemy podążać za nim w 100%, nie stosując półśrodków, ponieważ jadłospis i zalecenia są ściśle ze sobą powiązane. I choćbyśmy przestrzegali wszystkiego w 97% to nie osiągniemy 97% efektu tylko dużo gorszy.

Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *