O nas

Zakładając bloga nie wiedziałam, że trzeba poświęcić mu tyle pracy i czasu. Choć chęci miałam ogrom to czasu bardzo mało. Poprosiłam więc o pomoc moje przyjaciółki Martę i Agę – i tak powstał nasz mały team LBC. Jak nasze drogi się spotkały? Połączyła nas pasja do dietetyki i studia. Łączy nas tak wiele, ponieważ dietetyka stanowi każdej z nas duży element życia, jednak też między nami jest wiele różnic. Pomimo tego pracujemy ze sobą, wspieramy się i razem możemy przenieść góry. Nasze wspólne życie nie opiera się tylko na pracy, tworzymy zgrany team też w życiu prywatnym co jest najważniejsze. Jeżeli chcecie poznać nas trochę bliżej zapraszamy do przeczytania poniższych tekstów.

Weronika

Przedstawienie siebie samemu zawsze jest lekko kłopotliwe. Nigdy nie wiesz co powiedzieć aby nie zostać odebranym źle. Skoro trafiliście do tej zakładki chcielibyście poznać nas trochę bliżej, a więc zacznę.

Z wykształcenia jestem dietetykiem i nie traktuje tego tylko jak pracę, ale również jako pasję. W swojej pracy stawiam na kontakt z pacjentem dając mu wsparcie i motywację. Chcę aby nauczył się w trakcie naszej współpracy tak wiele, żeby później mógł radzić sobie sam. Moimi pacjentami są głównie osoby z problemami jelitowymi i hormonalnymi, co nie znaczy że służę pomocą tylko im. Chcę pomoc każdemu, kto ma problem lub chce się dowiedzieć czegoś więcej z dziedziny żywienia. Poza ukończeniem uczelni skończyłam wiele kursów w zakresie dietetyki. Obecnie kończę studia magisterskie w tej dziedzinie.

W życiu osobistym cenię sobie prywatność, jednak niekiedy możecie zobaczyć na mediach społecznościowych jak szczęśliwy team tworze z moim mężem i psiakiem. Uwielbiam nasze codzienne rytuały do których należy popołudniowa kawa po pracy, wspólne spacery wieczorami i rozmowy, którym nie ma końca – jestem trochę jak zwierzak domowy, który dzięki takim rytuałom czuje się bezpiecznie. Na tygodniu zawsze pracuje jak mróweczka, niekiedy zapominam który jest dzień tygodnia, natomiast weekendy zawsze poświęcam na 100% mojej małej rodzinie. Jemy powolne śniadania, pijemy kawę na balkonie, zwiedzamy nowe miejsca, piknikujemy, spotykamy się ze znajomymi – to czas tylko dla nas. Nie jestem typem domowego leniucha, odpoczywam zmieniając otoczenie, dlatego bardzo często robimy sobie jedno dniowe wycieczki co mnie bardzo wycisza i relaksuje. Poza dietetyką uwielbiam bawić się modą, w której cenię minimalizm. Obok podręczników dietetycznych w moim domu zawsze leży aparat, z którym prawie nigdy w wolnym czasie się nie rozstaje – jeżeli chcielibyście przyjrzeć się mojej pracy lifestylowej zapraszam na mojego instagrama @weronikapakosz. Zakładając tego bloga stworzyłam dla siebie miejsce do którego powroty sprawiają mi niesamowitą radość. Mam nadzieje, że to odczujecie.

Marta

Gdybym miała wybrać, co codziennie rano podrywa mnie z łóżka – byłaby to ciekawość i chęć wypicia porannej czarnej kawy. To podczas tych trzydziestu minut na samym początku dnia wraz z moim czarnym magicznym płynem opracowuję strategię na kolejne dwanaście godzin. Wierzę, że dobra organizacja to podstawa każdego sukcesu, dlatego nie rozstaję się z moim plannerem i kolorowymi markerami. Staram się trzymać planu, ale jak to w życiu bywa – wychodzi różnie. Jeśli spotkacie mnie przypadkiem na ulicy najprawdopodobniej będę gdzieś biegła obładowana milionem potrzebnych rzeczy. Na co dzień studiuję, pracuję i angażuję się w tyle projektów, na ile starczy mi czasu. W wolnych chwilach czytam, oglądam seriale i śpiewam do włączonej głośno muzyki (sąsiedzi jeszcze nie protestują). Większość zarobionych pieniędzy wydaję na podróże, pyszne jedzenie i kawę, której podobno piję za dużo.

Dietetykę odnajduję w każdym małym codziennym wyborze – w śniadaniach, popołudniowych spotkaniach z przyjaciółmi czy wieczornych wypadach. W swoim życiu przeszłam przez wszystkie rozmiary w popularnych sieciówkach, dlatego teraz wiem, że odżywianie jest częścią naszego stylu życia i nie ma sensu wprowadzać diet na chwilę. W swojej pracy staram się tłumaczyć zależności między poszczególnymi składnikami diety a ich wpływem na zdrowie, bo nic w naszym organizmie nie przechodzi bez echa.

Prawdziwą rewolucją w moim życiu był moment, w którym postanowiłam przestać jeść zwierzęta. Cały mój dotychczasowy świat obrócił się wtedy o sto osiemdziesiąt stopni. Wychowana w nurcie tradycyjnej diety, w której mięso je się codziennie (jeśli nie kilka razy dziennie) musiałam nauczyć się od nowa podstaw odżywiania. Nie było łatwo – ale dzisiaj wiem, że była to jedna z lepszych decyzji (mam nadzieję, że uda mi się zainspirować również Was do wprowadzenia większej ilości roślin do Waszego życia).

Agnieszka

Opowiem wam po krótce jak doszłam do zawodu dietetyka. Nie było łatwo znaleźć pasję, ale się udało. W moim życiu próbowałam wykonywać wiele zawodów. Zaczęło się od bycia modelką w jednej z warszawskich agencji. Były wyjazdy zagraniczne, sesje zdjęciowe, pokazy mody, ogólnie wielki świat. Udało mi się zwiedzić Azję, poznać inne kultury, bardzo ciekawych ludzi i oczywiście poznawałam nowe smaki. W tym czasie już powoli zaczynałam interesować się dietetyką, jak to modelka musiałam kontrolować ilość i jakość jedzenia. Jednak o dziwo nigdy nie liczyłam kalorii, nie stosowałam głodówek, nie ćwiczyłam do upadłego. Po pewnym czasie jednak zrozumiałam, że to nie to co chciałabym robić w życiu.

Przejdźmy do teraźniejszości. Z wykształcenia jestem dietetykiem, ukończyłam studia licencjackie, obecnie jestem na etapie magisterki na uczelni SGGW. Dietetyka stała się nie tylko moją pracą, ale i pasją. Bardzo się z tego cieszę, bo zależało mi na tym, aby w życiu robić to co kocham, to czym się interesuję i bez bólu wysiedzę w pracy to 8 godzin. Jest pewne powiedzenie „jeżeli robisz to co lubisz, to nie przepracujesz ani jednego dnia” – ja się z tym jak najbardziej utożsamiam. W dietetyce bardzo ciekawi mnie jak żywienie wpływa na stan naszego zdrowia. Zauważam u swoich podopiecznych jak proste oraz jak najmniej przetworzone składniki diety poprawiają ich stan zdrowia i samopoczucie. Współpracując z ludźmi bardzo cenię sobie szczerość, również staram się dać z siebie jak najwięcej, aby jakość moich usług była na jak najwyższym poziomie.

Udostępnij