Modne (ale niekoniecznie zdrowe) diety 2019 roku

Z końcem stycznia, postanowiłam podsumować rok 2019 pod względem “perełek” dietetycznych. Moda na różne diety cud była zawsze, tylko prześcigały się one między sobą, chwaląc, która to nie lepsza. Zapewne spotkaliście się z sytuacjami, gdzie chcąc schudnąć sąsiadka podrzucała Wam kawałek gazety z właśnie taką dietą cud, albo dostawaliście cenne rady jak zadbać o siebie dzięki magicznej diecie “mojej znajomej pomogło” w kolejce po pieczywo. Dziś zrobię dla Was szybki przegląd takich diet.

Nie chciałabym wpisu zaczynać od negatywnych emocji, więc zacznę od plusu jaki jest charakterystyczny dla tych wszystkich diet, czyli marketingu. Marketing we wszystkich dietach cud, jest poprowadzony na prawdę na światowym poziomie. No i to by było na tyle jeżeli chodzi o plusy.

Wspólnym założeniem diet, które przedstawię niżej jest utrata zbędnej masy ciała i poprawa stanu odżywienia. Czy oby na pewno? Sami spójrzcie.

1.Dieta księżycowa

“Dieta księżycowa to dieta odchudzająca zgodna z fazami księżyca, która pozwala żyć w zgodzie z naturalnym rytmem organizmu”. Polega na spożywaniu określonych ilości i rodzaju produktów w zależności od fazy księżyca. Dzięki temu podobno chudniemy i wprowadzamy harmonię w naszym organizmie, przez co jesteśmy zdrowsi…

Chudniemy owszem, ponieważ jest to dieta bardzo restrykcyjna i nisko energetyczna. Ale czy jesteśmy zdrowsi? Nie. Stosując taką dietę przez dłuższy czas, narażamy swój organizm na niedożywienie. Dodatkowo występują jej skutki uboczne takie jak obniżenie odporności, zawroty głowy czy pogorszenie pracy narządów.

Moje podsumowanie tej diety jest takie, że może jeżeli bylibyśmy syrenami lub innymi stworzeniami nadzwyczajnymi, stosowanie tej diety miałoby sens.

2. Dieta Doktor Dąbrowskiej

W diecie Doktor Dąbrowskiej plusem jest zwrócenie uwagi na warzywa, które są cennym źródłem antyoksydantów i w zwyczajowej diecie jest ich za mało.

Natomiast rygor, który w tej diecie obowiązuje jest bezpodstawny. Doktor Dąbrowska chwali swoją dietę przypisując jej działanie “uzdrawiające” oparte na procesach autofagii. Oczywiście Yoshinori Ohsumi potwierdził istnienie procesu autofagii i dostał nawet za te badania nagrodę Nobla, niestety dotyczyła ona badania na drożdżach, a nie z udziałem ludzi. Dlatego nie możemy przenieść mechanizmów zachodzących u drożdży na mechanizmy zachodzące w ludzkim ciele.

Kolejną większą bzdurą w tej diecie jest “oczyszczenie organizmu z toksyn” dzięki spożywaniu tylko określonych warzyw. Niestety, warzywa nie mają właściwości cudotwórczych i nie oczyszczają naszego organizmu. Za procesy oczyszczania z toksyn odpowiada wątroba – dzięki diecie oczywiście możemy wspomóc jej działanie, ale niestety dietą o skrajnie niskiej kaloryczności i niedoborową, jaką jest Post Dąbrowskiej, jej nie wspomożemy, a jedynie osłabimy działanie tego organu.

Powiecie może “halo, halo ale przecież Post Dąbrowskiej trwa tylko kilka dni”. Tak, jednak stosując taki post regularnie narażamy organizm na zaburzenia pracy hormonów, zaburzenia pracy układu sercowo-naczyniowego czy prowadzimy do powstania “stresu w organizmie”, co przyczynia się do powstania wielu różnych jednostek chorobowych.

3. Dieta sokowa

Dieta sokowa to chyba jedna z najpopularniejszych diet ostatniego roku. Większość gwiazd przeszła na nią licząc, że ich organizm oczyści się z toksyn, zyskają więcej siły itd. O oczyszczaniu pisałam już wyżej.

Dieta ta poza niską wartością energetyczną i pustką w portfelu dostarcza nam wiele cukrów prostych. Może więc wręcz doprowadzić do zaburzeń pracy metabolizmu, a nie go odżywić. Dodatkowo, producenci diet sokowych chwalą się dużymi zawartościami witamin w swoich sokach, jednak nie mówią o tym, że aby te witaminy zostały wchłonięte przez nasz organizm potrzebują do tego dodatku tłuszczu. A czy taki dodatek w sokach jest? Nie. Więc niektóre witaminy, które spożywamy z soków dosłownie przez nas “przelatują”.

4. Dieta zgodna z grupą krwi

Jeżeli chodzi o wcześniejsze diety to osoby, które je szerzą mają chociaż “jakieś teorie” na działanie swoich diet. Ta dieta natomiast, powstała jako totalny wymysł. Nie ma badań naukowych, które potwierdzałyby słuszność stosowania takiej diety. Propagator tej diety, w tworzeniu jej nawet sam się zakręcił… 🙂

Podsumowując, wszystkie z tych diet prowadzą do obniżenia masy ciała, ponieważ są nisko energetyczne. Czy warto jednak kosztem zdrowia stosować takie diety? Już sami odpowiedzcie sobie na to pytanie. Dodatkowo wszystkie te diety nie uczą zdrowych nawyków żywieniowych, co również jest ich olbrzymim minusem. Absolutnie nie powinny ich stosować kobiety w ciąży, dzieci, osoby starsze i osoby z jednostkami chorobowymi. Nawet jeżeli, któraś z tych diet zadziałała na kogoś prozdrowotnie, nie możemy odnosić jej do ogółu społeczeństwa, ponieważ oprócz diety mogły na niego zadziałać inne czynniki.

Zachęcam więc do racjonalnego żywienia, zdrowej utraty masy ciała i cieszenia się z jedzenia!

Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *