Jak wybierać mleko zastępcze oraz kaszki dla dziecka

Do tego wpisu zainspirowała mnie swoją wiadomością jedna z czytelniczek, za co jej bardzo dziękuję  🙂

Coraz więcej rodziców zaczyna przywiązywać wagę do produktów spożywczych jakie podaje swoim dzieciom już w wieku niemowlęcym – co jest bardzo pocieszające 🙂

Pierwszymi produktami spożywczymi, które wprowadzamy do diety dziecka po karmieniu piersią są mieszanki mleka modyfikowanego, a następnie jako uzupełnienie diety kaszki, kleiki itp., na których w dzisiejszym wpisie właśnie się skupię. Niektórzy nie zastanawiają się nad składem takich produktów myśląc, że powinny w swoim składzie zawierać tylko substancję niezbędne. Niestety jest to mylące…


Wiele czołowych koncernów produkujących mieszanki mleczne, dodaje do swoich preparatów chociażby cukier. Co w tym złego ? Otóż, dziecko od malutkiego nie jest przyzwyczajone do smaku słodkiego. Podając mu mieszanki zawierające cukier nieświadomie uzależniamy dziecko od niego.… 

I tutaj nasuwa się pytanie : czy dziecko będzie tak samo chętnie jadło mieszanki bez cukru, które dla nas dorosłych są o nieprzyjemne i “bezsmakowe”, co z cukrem? Tak 🙂 jeżeli dziecko nie pozna wcześniej smaku cukru, mieszanki bez dodatku cukru będą dla niego równie smaczne 🙂 

Dlaczego tak uparłam się na ten cukier? Kochani, cukier doprowadza do nadwagi, a następnie do otyłości, która jest tylko zapowiedzą wieeeelu chorób. Po co więc od malutkiego karmić dzieci tym “syfem”? Im później wprowadzimy cukier do diety dziecka, będzie to korzystniejsze dla niego 🙂 

Przeglądając etykiety takich produktów nie znajdziemy słowa “cukier”, będzie ono zastąpione takimi słowami jak : syrop glukozowy czy polidekstroza


Poniżej przedstawię Wam preparaty mlek modyfikowanych, które uważam, że składem są odpowiednie dla maluchów oraz mogą być odpowiednie po obserwacji jak maluch reaguje na to mleko.

 

Te dwa mleka, są dla mnie faworytami ! W ich składzie nie znajdziemy nic, nad czym musielibyśmy się zastanawiać, czy oby na pewno nie zrobi krzywdy naszemu dziecku. Zawierają substancje wspomagające rozwój i wzrost dziecka. 100 % polecam 😀 Jedyną wadą jest ich dostępność – występują w aptekach, na stronach internetowych. W mniejszych miastach możemy ich nie dostać.

 

 

Wszystkie z tych mlek nie zawierają dodanego cukru, co jest ich olbrzymim plusem. W swoim składzie zawierają także substancje wspomagające rozwój dziecka, co także jest plusem. Niestety w  ich składzie znajdziemy także : lecytynę sojową oraz maltodekstrynę, które mogą powodować boleści brzuszka u dzieci. Dlatego podając te mleka należy obserwować organizm dziecka.

 (* wszystkie z przedstawionych mlek występują także w wersji 2)

 

Przejdźmy do kaszek, bo tu dopiero dzieją się “cuda”. Ostatnio rozmawiając z moja siostrą – która jest na etapie właśnie podawania swojej córeczce kaszek jako uzupełnienie diety- powiedziała mi, że podała jej kaszkę, która tak super się reklamowała… i Alicja nie chciała jej zjeść… Zdziwiona, sama spróbowała kaszki i aż wykrzywiło jej usta ze słodyczy !!! Sprawdziła skład i jej oczom ukazało się 34 g cukru dodanego na 100g produktu Masakra ! Pokaże Wam, które kaszki ja wybrałabym dla swoich dzieci i polecam je także mojej siostrze, a Alicja się nimi zajada – pomimo braku dodanego cukru 🙂

 

Bardzo fajnie składem wyglądają kaszki z serii “Porcja zbóż” z Bobovity. Występują z tej serii także kaszki owocowe, ale ja jestem zdania, że dużo lepiej jest do zwykłych kaszek wdrabiać świeże owoce !

Wybór mlek modyfikowanych, następnie kaszek nie jest wcale prosty, a jest niesamowicie ważny. Jeżeli już w tych produktach będziemy podawać dzieciom cukier w czystej postaci, to później może “odbić się” to na zdrowiu naszych pociech. Dlatego zachęcam Was do czytania etykiet tych produktów, wybierania najprostszych rozwiązań  i nie wierzenia na “dobre słowo” producentom 🙂

 

Ściskam, Little Blonde

Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *