Czy ryby to jedynie źródło metali ciężkich, antybiotyków i pestycydów?

W ostatnich latach ryby stanęły pod znakiem zapytania. A mianowicie czy należy je jeść, ponieważ są bardzo dobrym źródłem kwasów EPA oraz DHA, dostarczają pełnowartościowe białko oraz wiele witamin. Czy lepiej ich unikać z racji zanieczyszczenia ryb metalami ciężkimi, antybiotykami i pestycydami. Tak dwie skrajne opinie wprowadzają w zakłopotanie niejednego konsumenta, dlatego postaram się wam podpowiedzieć jakie ryby wybierać, ile ich spożyć aby nie wpływały negatywnie na Wasze zdrowie.    

Ryby – źródło kwasów omega-3

Główną rzeczą jaką powinniśmy wziąć pod uwagę w wyborze ryb to zawartość kwasów tłuszczowych omega-3, do tych kwasów zalicza się: kwas eikozapentaenowy (EPA) i dokozaheksaenowy (DHA). Badania naukowe wykazują, że właśnie te kwasy tłuszczowe zmniejszają ryzyko chorób sercowo-naczyniowych, ponieważ obniżają triglicerydy w osoczu krwi oraz frakcję LDL (uznawaną za zły cholesterol). W sposób znaczący przyczyniają się również do podwyższenia tego „dobrego” cholesterolu czyli frakcji HDL. Kwasy omega-3 biorą czynny udział w zmniejszaniu procesu zapalnego wywołanego przez wolne rodniki oraz przyczyniają się do prawidłowego rozwoju mózgu, polepszają pamięć oraz chronią przed chorobami neurodegeneracyjnymi jak choroba Alzheimera czy Parkinsona.

Aby dostarczyć odpowiednią ilość kwasów omega-3 należy wybierać tłuste ryby morskie do których należą: łosoś, makrela, śledź czy sardynka. Rekomendowane spożycie ryb to 2 porcje tygodniowo (1 porcja to 150g surowej ryby).

Zanieczyszczenie ryb metalami ciężkimi

Obawy dotyczące zanieczyszczenia ryb metalami ciężkimi są jak najbardziej zrozumiałe, ponieważ z racji ogromnej produkcji plastiku na świecie, duża jego część zostaje znaleziona w morzach i ocenach, gdzie staje się pokarmem ryb. Kolejny czynnik który wpływa na zanieczyszczenie ryb to pestycydy, które trafiają do morza wraz z innymi ściekami z wielkich fabryk oraz upraw. Sama hodowla ryb pozostawia wiele do życzenia, często do pokarmu ryb dodawane są antybiotyki, które zapobiegają chorobom ryb oraz substancje które przywracają naturalny kolor łososiom. Wszystkie te czynniki zwiększają w rybach ilość rakotwórczych substancji, które mają ogromny wpływ na zdrowie człowieka.

Ryby a kobiety w ciąży

Kobieta w okresie ciąży powinna w szczególności skupić się na odpowiednim odżywianiu, gdyż jest już odpowiedzialna nie tylko za siebie, ale i za swoje dziecko. Ryby w diecie są jak najbardziej polecane, ponieważ zawierają cenne kwasy omega-3, które przyczyniają się do prawidłowego rozwoju siatkówki oka oraz mózgu dziecka oraz są naturalnym źródłem jodu, witaminy D, A oraz witamin z grupy B.

Jakie ryby powinna unikać kobieta w ciąży?

Najwięcej groźnych substancji takich jak rtęć magazynują ryby drapieżne i długo żyjące do których zaliczamy: rekina, miecznika, marlina i tuńczyka. Z ryb słodkowodnych należy wykluczyć: rybę maślaną, węgorza, płoć oraz okonia. W czasie ciąży nie wolno spożywać również surowych ryb i owoców morza (tatar z łososia, ostrygi, sushi), ponieważ mogą być one źródłem bakterii chorobotwórczych oraz pasożytów.

A więc jakie ryby można spożywać w czasie ciąży?

Warto wybierać gatunki ryb krótko żyjące oraz niedrapieżne, pochodzące od certyfikowanych dostawców. Do takich gatunków zaliczmy: śledzie, mintaja, łososia (głównie norweski). W ciąży zaleca się spożywanie ryb 2 razy w tygodniu (1 porcja to około 100g ryby surowej).

Jak najlepiej przyrządzać ryby oraz jakie najlepiej wybierać w sklepie?

W sklepie warto wybierać te mniejszy okazy ryb, ponieważ takie mogą zawierać mniej szkodliwych substancji. Wybierajcie mięso które jest świeże oraz jędrne o delikatnym zapachu. Jeżeli nie macie dostępu do świeżych ryb, możecie wybrać te mrożone.

Starajcie się jak najrzadziej spożywać ryby wędzone, które zawierają więcej substancji rakotwórczych oraz przetworzone np. paluszki rybne, które produkowane są z mięsa bardzo słabej jakości żywieniowej.

Najlepszy sposób przygotowywania ryb to duszenie, pieczenie w folii lub naczyniu żaroodpornym oraz gotowanie na parze, dzięki takim obróbkom jesteśmy w stanie zachować jak najwięcej witamin oraz cennych kwasów EPA i DHA. Smażenie w głębokim tłuszczu przyczynia się do zmniejszenia do minimum cennych kwasów tłuszczowych oraz do zwiększenia substancji kancerogennych, a dodatkowo większej kaloryczności potrawy z racji dodanego tłuszczu.

Podsumowując – nie chciałabym tym wpisem Was straszyć i zniechęcać do jedzenia ryb, jednak chciałabym abyście byli świadomi. Najlepszym rozwiązaniem jak zawsze będzie umiar oraz różnorodność. Czyli próbujcie różnych gatunków ryb i zjadajcie około 2 porcji tygodniowo, ponieważ nadal jest to cenne źródło kwasów omega-3, pełnowartościowego białka, witamin i składników mineralnych. Kobiety w ciąży powinny jeszcze bardziej przykładać uwagę do wyboru odpowiednich gatunków ryb, aby dostarczyć jak najwięcej cennych składników, a jak najmniej tych niekorzystnych dla zdrowia.

Agnieszka

Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *