Czarne ziarno mocy

Dzisiejszym wpisem chciałabym zacząć nowy cykl postów pt. “Co warto wiedzieć o..?”, który swoją drogą mam nadzieje, że przypadnie Wam do gustu :). 

Zacznę może od kawy, ponieważ jest to produkt, który wzbudza wiele kontrowersji, a ja osobiście mam do niej słabość… Odkąd zaczęłam życie na wysokich obrotach nie rozstaję się z nią. Każdy poranek zaczynam od kawy, towarzyszy mi ona przy spotkaniach z przyjaciółmi, przy pracy jest również ze mną, a nawet teraz pisząc post co chwila pociągam łyk czarnego napoju. Ograniczam się do 2 filiżanek dziennie – dla jednych to mało, dla innych dużo 🙂 Postanowiłam więc, przyjrzeć się dokładniej “czarnemu ziarnu mocy” i sprawdzić czy ma negatywny, neutralny czy może pozytywny wpływ na nasze zdrowie, oraz czy powinnam nadal delektować się jego cudownym smakiem, czy raczej odsunąć je na bok.

kawa

Właściwości kawy jako popularnego napoju są nadal nie do końca poznane i sprecyzowane, cały czas publikowane są nowe sprzeczne badania.  Przedstawię Wam informację, które udało mi się znaleźć i uważam, że mają sens. 🙂 

KILKA SŁÓW O SAMEJ KAWIE I KOFEINIE W NIEJ ZAWARTEJ

Do najważniejszych składników kawy zalicza się węglowodany, białka, tłuszcze, minerały, substancje aromatyczne oraz oczywiście kofeinę, która jest substancją, która odpowiada za działanie kawy. W zależności od gatunku oraz sposobu jej uprawy, różni się zawartością tych składników. Kofeina jest bardzo szybko i prawie całkowicie wchłaniana do układu krążenia, gdzie po godzinie osiąga maksymalne stężenie – w tym momencie czujemy największy przypływ energii. Niestety jej stężenie utrzymuje się tylko ok 3-4 h, po tym czasie diametralnie spada i znowu jesteśmy ospali. 🙁

PROZDROWOTNE WŁAŚCIWOŚCI KAWY 

W kawie znajdują się związki nazywane polifenolami. Substancje te mają działanie:

  • antyoksydacyjne – zwalczają reaktywne formy tlenu, które są odpowiedzialne między innymi za powstawanie nowotworów;
  • przeciwzapalne i przeciwbakteryjne;
  • hamujące powstawanie blaszek miażdżycowych, przez obniżenie poziomu LDL (“złego cholesterolu”) w organizmie.

Kofeina natomiast, może powodować :

  • ułatwienie oddychania u osób z dusznościami (rozszczelnia oskrzela);
  • zwiększenie ukrwienia całego organizmu (zwiększa przepływ krwi);
  • zmniejszenie odczuwania bóli migrenowych.

Badania  sugerują również, ze spożywanie kawy korzystnie wpływa na występowanie:

  • cukrzycy typu 2 – zmniejszając prawdopodobieństwo jej wystąpienia;
  • chorób takich jak Parkinson i Alzheimer.

kawa 3

SĄ JEDNAK MINUSY TEGO MAGICZNEGO NAPOJU 

Nadmierne spożycie kofeiny zawartej w kawie (powyżej 400 mg dziennie), może doprowadzić do uzależnienia i powodować niekorzystne objawy takie jak:

  • zbytnia nadpobudliwość;
  • uczucie niepokoju;
  • arytmię;
  • bezsenność;
  • problemy żołądkowe;
  • nadciśnienie;
  • bóle głowy.

Nie jest zalecane spożywanie kawy osobom z problemami psychicznymi – kofeina może nasilić objawy choroby, oraz osobom z nadkwasotą żołądka. Kobiety w ciąży także powinny ograniczyć kofeinę – ale spokojnie do 300 mg (2 filiżanki parzonej kawy) :). 

W kawie znajduje się także kwas szczawiowy, na który powinny uważać osoby z chorobami nerek i reumatyzmem. Słyszeliście pewnie stwierdzenie, że “kawa wypłukuje magnez”? Dzieje się tak, ponieważ kwas szczawiowy łączy się  z magnezem oraz wapniem w nierozpuszczalne sole. Dzięki temu, uniemożliwia wykorzystanie tych pierwiastków przez organizm.

Dlatego, jeżeli pijecie dużo kawy zadbajcie o dużą ilość wapnia i magnezu w swojej diecie. Starajcie się również, nie pić kawy w trakcie jedzenia – zapobiegnie to wytrącaniu się wyżej wspomnianych nierozpuszczalnych soli, które odpowiadają za wystąpienie zwyrodnienia stawów czy kamieni nerkowych. 🙂

kawa 1

 

ILE WIĘC MOGĘ WYPIĆ KAWY ŻEBY NIE PRZEDAWKOWAĆ ?! 

Udowodniono, że dawką powodującą śmierć jest 100 g kofeiny (dla zobrazowania- kawa parzona zawiera w szklance ok 100-140 mg kofeiny). Uff,  w moim przypadku nie ma się co martwić, dziennie dostarczam organizmowi może 300 mg :). 

Udowodniono również, że umiarkowane spożycie kawy (do 400 mg dziennie- 4 małe kawy) nie wpływa na pogorszenie stanu zdrowia ! 🙂 Także, dla osób które uwielbiają wypić 1-3 szklanki kawy, to chyba dobra wiadomość, prawda  ? 🙂

Pamiętajcie proszę, że kofeina nie jest zawarta tylko w kawie. Znajdziecie ją także w wyrobach cukierniczych. 

Co więc pić czy nie pić? Osobiście uważam, że 1-3 filiżanki kawy nie zaszkodzą nam. Pamiętajcie jednak, aby spożywać kawę w umiarkowanych ilościach i nie łączyć jej z innymi produktami. W moim środowisku mówi się, że “kawa dietetyczna” jest to zwykła czarna kawa bez zbędnych dodatków takich jak, mleko czy cukier. Wybierajcie też kawę rozsądnie, sprawdzajcie jej etykietkę – uważam, że najlepszą kawę pod względem sensorycznym i odżywczym uzyskamy gdy zmielimy sami ziarno (wiemy co pijemy) 😉 . Zaznaczę jeszcze raz, że nie wszyscy mogą spożywać kawę w takich samych ilościach, wszystko zależy od organizmu. 🙂

Dopijając ostatni łyk mojej kawy kończę wpis na dziś i się z Wami żegnam ! 🙂

Ściskam mocno, LB.

Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *